Artykuł który tu prezentuję, ukazał się w "Gazecie w Rzeszowie" w dziale "Tematy dnia" w dniu 16 października 1999 roku

Aby wejść na stronę "gazety" kliknij na logo!

Pod Budą, Blues o starych sąsiadach 
ABECADŁO KRZYSZTOFA MARTENSA

Lecz póki co - żyjemy


To Wam się musi spodobać 
Chociaż to nie jest break dance 
Bo lubi ucho i głowa 
Gdy coś po prostu ma sens 


* Lata siedemdziesiąte - Kraków. Grupa młodych ludzi gotowych uczynić wszystko, aby zdławić straszliwie krwiożerczego potwora - nudę. Jakaś kabaretowa piwnica, śpiewanie o życiu - szarym i zwykłym. Piosenki o ludziach, którzy odnajdują promyk nadziei.
Gorzkie teksty wzmacniane dzwiękami gitary - przeżyły różne mody, nieprzerwanie trwają w moim sercu od dwudziestu lat.
Szczególnie chwyta mnie za serce piosenka: Moje kobiety

... Kiedy córka ze szkoły przychodzi 
Niesie plecak radości i trosk 
A ja mówię, że nic, że nie szkodzi 
I topnieje niczym wosk.
Kiedy moje kobiety są w domu 
Pełno wszędzie ich włosów i rzęs 
Ale wyznam, nie mówicie nikomu 
Tylko wtedy życie ma sens

Żona Andrzeja Sikorowskiego - Chariklia Motsiou - śpiewała z zespołem trzy lata, do roku 1980. Po urodzeniu córki zdecydowała, że zajmie się domem - jak przystoi greckiej kobiecie.
Majka Sikorowska zaśpiewała dla ojca na koncercie z okazji jego 50-lecia urodzin i 30-lecia pracy artystycznej, który miał miejsce niedawno w Krakowie.
Zespół Pod Budą jest niemal rodzinny, może dlatego potrafi być taki ciepły. Anna Treter i Jan Hnatowicz są małżeństwem. Basista Andrzej Żurek jest mężem siostry Hnatowicza - nie trzeba się rozstawać podczas wyjazdów w trasy. Preferują styl prosty, liryczny, łagodny. Maksimum poezji z minimalnej liczby zdarzeń. Gdy słucham ich piosenek, czuję jak przeczarowują mój świat.
Ze względu na poruszaną w piosenkach tematykę określa się ich jako mały teatr codzienności.

Pogawędzimy sobie nieco 
Tak zapytamy co nas czeka >
Starzy znajomi skądś przylecą 
Może się uda nie narzekać 

W koncercie Andrzej Sikorowski po pięćdziesiątce wzięli udział zaproszeni goście. Duet Sikorowski - Turnau zaśpiewał Nie przenoście nam stolicy do Krakowa. Jubilat wraz z Ryszardem Rynkowskim wyśpiewał uroczą piosenkę Urodzeni jesienią. Zachwyciły licznie zgromadzoną publiczność w Teatrze Słowackiego Polskie Madonny w wykonaniu Maryli Rodowicz.
Andrzej Sikorowski imponuje mi ogromnie. Komponuje, pisze wiersze, gra na gitarze, śpiewa. Dostarcza tekstów piosenek innym wykonawcom. Napisał muzykę do ponad 20 filmów animowanych.
Jest stałym felietonistą w Dzienniku Polskim.
Choć w papierach lat przybyło
Tak naprawdę, wciąż jesteśmy taki sami
- śpiewał w Krakowie Jubilat. Jestem jedynie trzy lata młodszy od pana Andrzeja, a mam wrażenie, że w ciągu ostatnich lat zmieniłem się na niekorzyść. Mniej jest we mnie romantyzmu, więcej pragmatyzmu. Zazdroszczę Sikorowskiemu, który zapowiada, że już w przyszłym roku zwolni tempo i ograniczy się tylko do 20 koncertów. W mojej dyscyplinie taka postawa oznacza rezygnację ze znaczących sukcesów.
Zamiast typowych życzeń - fragment piosenki List do świata

A ja wam stokrotnie powiedzieć chcę dzięki 
Bo Twoje pisanie i wasze piosenki 
To w mroku zapałki błysk... 
Gdyby piosenek słuchał świat 
To pewnie by się zmienił. 

Krzysztof Martens

POWRÓT


STRONA NALEŻY DO SERWISU www.podbuda.art.pl
Webmaster
Michał Czejgis

Design by daltonprojekty 2001-
All rights reserved