Andrzej Poniedzielski dla grupy "Pod Budą" ( Benefis 1997 )
Mało brakło już do tego, by był w szkołach globus Związku Radzieckiego.
Ale runął mur zębaty. Dziś na progu mojej szopy siedzę.. i piszę list do Europy.
Widzisz Europo, może od razu mnie nie kochaj, może na razie ty mnie lub.
Spokojnie dziś się zastanówmy, czy czasem nie szkoda twojego Zachodu na mój wschód.
Ty masz tylko dwie rubryki: winien - ma, ja mam trzy: kocha, lubi, czy szanuje.
Dużo myślę o tym ile jest dwa razy dwa i im więcej o tym myślę, tym do czterech coraz więcej mi brakuje.
Widzisz Europo może Ty mnie tylko lub, szkoda Zachodu na mój wschód.
Ty masz problem jakie wino mają podać do kolacji. Ja się nie znam. Od niedawna pluram się w demokracji.
Widzisz Europo, ty mnie może tylko lub. Umówmy się:
Ja przyrzekam, że cię nigdy nie porzucę. Ty mi obiecaj, że nas nie połączy ślub.
(Teraz będzie krótka przerwa, ot dosłownie po tym słowie..
Taka przerwa bardzo przyda się.. przy montażu.
Łatwiej będzie wyciąć to, co za chwilę tutaj powiem).
Ty Europo już niebawem będziesz mieć pampersy chłonne,
Tak, że przestanie być problemem tej aborcji cały problem.
Ty masz proszków, wybielaczy pełne kramy i reklamy,
Ale widzisz.. nie masz nic na białe plamy.
Widzisz Europo ty mnie może tylko lub, szkoda Zachodu na mój wschód.
Zresztą dobra. Idę. Wezmę kwiaty, jakieś wino - nie wypada przecież z wódą)
Tylko co my tam będziemy robić? A jak się będziemy nudzić?
Masz ty chociaż jakieś płyty? Masz POD BUDĄ ??
STRONA NALEŻY DO SERWISU WWW.PODBUDA.ART.PL
Webmaster Michał "Michu" Czejgis © 2001-2002 [PROJEKTY]
All rights reserved